Lęk przed badaniem potrafi być bardzo silny. Dziecko mówi: „Nie chcę!”, „Nie dam sobie pobrać krwi!”, „Boję się!”, a rodzic zastanawia się, jak zareagować, żeby nie zwiększyć napięcia i jednocześnie pomóc mu przejść przez konieczną procedurę.
Na wstępie warto wiedzieć, że lęk przed igłami u dzieci jest częsty i nie oznacza, że dziecko przesadza albo jest „przewrażliwione”. Może pojawić się jeszcze przed pierwszym badaniem albo po trudnym doświadczeniu. Przeczytaj, co może pomóc, gdy strach już się pojawił.
Skąd bierze się lęk przed badaniem?
Najczęściej wydaje nam się, że powodem strachu przed pobraniem krwi jest ból. Dziecko może jednak bać się także widoku krwi, igły, obcej osoby albo tego, że nie będzie miało wpływu na to, co się z nim dzieje.
U najmłodszych duże znaczenie może mieć również ograniczenie swobody ruchu. Płacz czy protest dziecka podczas badania nie zawsze wynika wyłącznie z bólu. Dziecko może reagować także na przytrzymanie i poczucie utraty kontroli.
Samo pytanie: „Dlaczego się boisz?” nie zawsze pomoże. Dziecku może być trudno wyjaśnić przyczynę swojego lęku.
Lepiej zapytać bardziej precyzyjnie: „Co w pobieraniu krwi jest dla ciebie najtrudniejsze?”. Takie pytanie pomaga dziecku wskazać konkretny element sytuacji – a odpowiedź może rodzica zaskoczyć.
Po trudnym pobraniu: nie udawaj, że nic się nie stało
Jeśli wiesz, że strach dziecka wynika z poprzedniego trudnego badania, nie zapewniaj, że tym razem będzie inaczej. Nie możesz tego zagwarantować.
Zamiast tego powiedz:
„Pamiętam, że ostatnio było ci bardzo trudno. Tym razem spróbujemy zrobić kilka rzeczy inaczej”.
Ustalcie wspólnie: kto idzie z dzieckiem, czy chce patrzeć, czego chce słuchać, w jaki sposób chce być blisko rodzica. Taki plan może pomóc dziecku poczuć, że kolejna wizyta nie musi wyglądać dokładnie tak samo jak poprzednia.
Czy trudne badanie oznacza traumę?
Nie każde bardzo stresujące wydarzenie prowadzi do traumy psychologicznej.
Dziecko może płakać, protestować, złościć się i zapamiętać pobranie jako nieprzyjemne doświadczenie, a potem stopniowo wrócić do równowagi.
Znaczenie ma to, co wydarzy się przed badaniem, w jego trakcie i po nim: czy dziecko wie, czego się spodziewać, czy ma obok wspierającego dorosłego, czy jego emocje są traktowane poważnie i czy nie stosowano niepotrzebnego przymusu.
Co zrobić, gdy dziecko mówi: „Nie chcę”?
Najpierw pokaż przede wszystkim, że słyszysz jego sprzeciw. Możesz uznać emocje dziecka, a jednocześnie pozostać przy decyzji, że badanie musi się odbyć.
Możesz na przykład powiedzieć:
„Wiem, że nie chcesz iść i rozumiem, że się boisz. Badanie jest jednak potrzebne. Zastanówmy się, co możemy zrobić, żeby było ci trochę łatwiej”.
To jeden z najważniejszych komunikatów w takich sytuacjach.
Nie próbuj przekonać dziecka, że badanie jest cudowne. Pomóż mu przejść przez coś, czego nie chce, ale czego potrzebuje.
Co zrobić, gdy dziecko płacze podczas badania?
Płacz podczas pobrania krwi nie oznacza, że przygotowanie dziecka się nie udało ani że samo badanie musi pozostawić po sobie traumę.
Dlatego pozwól dziecku płakać i wesprzyj je spokojnymi słowami:
- „Jestem tutaj”.
- „Widzę, że to jest dla ciebie trudne”.
- „Możesz płakać. Pomogę ci”.
Nie trzeba przy tym zasypywać dziecka kolejnymi zapewnieniami. Powtarzane wielokrotnie „spokojnie”, „nie bój się” czy „już dobrze” może sprawić, że jego uwaga jeszcze mocniej skupi się na zagrożeniu. Wytyczne WHO odradzają nadmierne, powtarzane zapewnianie.
Błędy, których warto unikać, kiedy dziecko boi się pobrania krwi:
-Mówienie: „Nie przesadzaj” albo „Nie ma się czego bać”.
-Porównywanie dziecka z innymi: „Zobacz, inne dzieci nie płaczą”.
-Zawstydzanie za strach, płacz lub protest.
-Straszenie lub wywieranie presji: „Jak będziesz płakać, pani nie pobierze krwi”.
-Obiecywanie, że tym razem na pewno będzie dobrze.
-Wielokrotne uspokajanie: „Spokojnie”, „Nie bój się”, „Już dobrze”.
-Ignorowanie sprzeciwu dziecka zamiast nazwania jego emocji.
Jak przygotować rodzeństwo do badania?
Jeśli musicie zbadać się razem, dobrze wcześniej zastanowić się, jak zorganizować badanie, żeby dzieci nie zwiększały nawzajem swojego napięcia. Nie ma jednej zasady, która sprawdzi się w każdej rodzinie.
Jednemu dziecku może pomóc, kiedy widzi, że brat lub siostra przechodzą przez badanie spokojnie. Inne może przestraszyć się jeszcze bardziej, kiedy usłyszy płacz albo zobaczy reakcję rodzeństwa.
Gdy wiesz, że jedno z dzieci bardzo się boi, a masz taką możliwość, warto rozważyć dwa różne terminy badania. Jeśli musicie wybrać się razem, możesz poprosić innego dorosłego, żeby podczas badania został z drugim dzieckiem w poczekalni lub w innym pomieszczeniu.
Dobrze też wcześniej ustalić kolejność i powiedzieć dzieciom, jak będzie wyglądała wizyta. Unikaj natomiast porównywania ich reakcji, np.
- „Zobacz, twoja siostra się nie bała”.
- „Twój brat nie płakał, więc ty też dasz radę”.
Każde dziecko może przeżywać badanie inaczej. To, że jedno znosi je spokojniej, nie oznacza, że drugie powinno zareagować tak samo.
Kiedy warto szukać pomocy?
Warto przyjrzeć się sytuacji bliżej, jeśli lęk jest bardzo silny, długo się utrzymuje albo zaczyna utrudniać dziecku korzystanie z potrzebnej opieki medycznej.
Sygnałem do konsultacji może być sytuacja, gdy dziecko:
- przez długi czas bardzo silnie reaguje już na samą rozmowę o badaniu,
- zaczyna unikać lekarzy lub innych sytuacji medycznych,
- nie jest w stanie poddać się koniecznym procedurom,
- doświadcza bardzo silnych reakcji fizjologicznych, np. mdłości, zawroty głowy, drżenie czy omdlenia,
- z powodu lęku ma trudności w codziennym funkcjonowaniu.
Warto wtedy porozmawiać z psychologiem dziecięcym. Przy nasilonym lęku przed igłami, szczególnie u starszych dzieci, stosuje się między innymi interwencje oparte na stopniowej ekspozycji, czyli oswajaniu dziecka z trudną sytuacją małymi krokami – od najmniej stresujących elementów do tych, które budzą większy lęk.
ZAPAMIĘTAJ
Dziecko nie musi przestać się bać, żeby poradzić sobie z badaniem. Najbardziej wspierające może być doświadczenie: „Bałem się, ale ktoś mi pomógł i przeszedłem przez tę sytuację”.



