Pierwsze pobranie krwi u dziecka potrafi stresować całą rodzinę. Rodzic zastanawia się: Kiedy mu powiedzieć? Jak dużo wyjaśnić? Czy uprzedzić, że może zaboleć? A może lepiej nic nie mówić, żeby niepotrzebnie go nie stresować?
Na wstępie dobrze wiedzieć, że Twoją rolą nie jest sprawić, by dziecko w ogóle się nie bało. Lęk przed nieznaną sytuacją, bólem czy igłą jest naturalny. Możesz jednak pomóc mu zrozumieć, co się wydarzy, i przejść przez badanie z większym poczuciem bezpieczeństwa. Przeczytaj, jak to zrobić.
Kiedy powiedzieć dziecku o badaniu?
Nie ma jednej odpowiedzi odpowiedniej dla każdego wieku. Im młodsze dziecko, tym krótsze ma poczucie czasu i tym bliżej badania warto o nim powiedzieć.
- Przygotowanie niemowlęcia polega przede wszystkim na zadbaniu o warunki badania: obecność bliskiej osoby, możliwość przytulenia, karmienia czy szybkiego ukojenia.
- Dziecku w wieku 2-3 lat zazwyczaj wystarczy powiedzieć o badaniu tego samego dnia lub kilka godzin przed. Informacja przekazana kilka dni wcześniej może oznaczać długie czekanie na coś, czego maluch jeszcze nie potrafi sobie dobrze wyobrazić.
- Przedszkolakowi można powiedzieć wcześniej, na przykład dzień przed badaniem, używając prostych i konkretnych słów.
- Dziecko w wieku 6-8 lat może potrzebować więcej czasu, żeby zadać pytania i oswoić się z sytuacją. W tym przypadku dobrym momentem może być dzień lub kilka dni przed badaniem. Wiele zależy od temperamentu dziecka i jego wcześniejszych doświadczeń.
ZAPAMIĘTAJ
Nie rób z badania niespodzianki. Jeśli dziecko rozumie już, co się wokół niego dzieje, informacja o pobraniu krwi dopiero po wejściu do gabinetu może osłabić jego zaufanie do rodzica.
Jak powiedzieć dziecku o badaniu krwi? Praktyczne wskazówki
Przekazując dziecku informację o planowanym badaniu, mów krótko, konkretnie i zgodnie z prawdą.
Dziecko nie potrzebuje długiego wykładu. Zwykle wystarczy, że dowie się:
Takie informacje pomagają zmniejszyć niepewność i sprawiają, że sytuacja staje się bardziej przewidywalna.
Możesz powiedzieć na przykład:
„Jutro pojedziemy do przychodni na badanie krwi. Pani albo pan założy ci opaskę na rękę, przemyje skórę i pobierze troszkę krwi. Poczujesz ukłucie, które może lekko zaszczypać lub zaboleć. Potrwa to chwilę, a ja cały czas będę przy tobie”.
„Ale czy będzie bolało?”
To pytanie, którego wielu rodziców chciałoby uniknąć. Łatwo wtedy odruchowo odpowiedzieć: „Nie, nie będzie bolało”.
Lepiej jednak tego nie obiecywać. Nie wiemy, jak dziecko odczuje wkłucie. Dla jednego będzie to lekkie szczypnięcie, dla innego wyraźny ból. Jeśli obiecamy, że nie będzie bolało, a dziecko jednak ból poczuje, może stracić zaufanie do naszych zapewnień.
Jak w takim razie odpowiedzieć? Możesz odnieść się do własnych doświadczeń, na przykład:
„Możesz poczuć ukłucie albo szczypnięcie. Nie wiem dokładnie, jak będzie to w twoim przypadku.. Ja zwykle czuję lekkie szczypnięcie. Będę przy tobie i razem przez to przejdziemy”.
Lęk przed badaniem, czyli naturalna reakcja na nieznane
Strach przed pobraniem krwi jest naturalny. Dziecko może bać się bólu, igły albo po prostu sytuacji, której jeszcze nie zna i nie potrafi przewidzieć.
Dlatego zamiast przekonywać je, że nie ma się czego bać, lepiej pokazać, że jego emocje są w porządku i że nie musi przechodzić przez nie samo.
Dorosłemu mogą wydawać się one uspokajające. Dziecku mogą natomiast przekazywać zupełnie inną wiadomość: że to, co czuje, jest niewłaściwe.
To ważna zmiana perspektywy: dziecko może się bać i jednocześnie sobie poradzić.
Zabawa zamiast wykładu
W przypadku małych dzieci świetnym sposobem przygotowania może być zabawa w punkt pobrań. Pacjentem może zostać lalka, miś, rodzic, a później – jeśli dziecko chce – ono samo.
Możecie założyć misiowi „opaskę”, przetrzeć łapkę wacikiem, zrobić udawane pobranie i przykleić plaster.
Nie chodzi jednak o wielokrotne ćwiczenie aż dziecko przestanie się bać. Zabawa ma przede wszystkim sprawić, że sytuacja stanie się bardziej znajoma i przewidywalna.
Pozwól też dziecku kierować zabawą. Jeśli miś ucieka przed badaniem albo płacze, nie poprawiaj scenariusza. Być może w ten sposób maluch pokazuje ci swoje obawy.
Daj wybór tam, gdzie jest możliwy
Dziecko zwykle nie może zdecydować, czy badanie się odbędzie. Może jednak mieć wpływ na drobne rzeczy wokół niego.
Możesz zapytać:
- „Chcesz siedzieć u mnie na kolanach czy obok mnie?”
- „Chcesz patrzeć na rękę czy na bajkę?”
- „Bierzemy misia czy samochodzik?”
- „Chcesz plaster z kotkiem czy z autem?”
Takie decyzje przywracają dziecku poczucie wpływu w sytuacji, w której wiele rzeczy dzieje się bez jego wyboru.
Nie pytaj natomiast: „Zrobimy badanie, dobrze?”, jeśli badanie i tak musi zostać wykonane. Dziecko może odpowiedzieć „nie” – a my zostajemy z wyborem, którego nie możemy uszanować.
Błędy, których warto unikać przed pobraniem krwi u dziecka:
-Robienie z pobrania krwi niespodzianki.
-Zapewnianie, że nie będzie bolało.
-Zawstydzanie dziecka za strach lub płacz.
-Przekazywanie zbyt wielu szczegółów.
-Wielokrotne pytanie: „Boisz się?” i mówienie, że nie ma czego się bać.
-Dawanie wyboru w sprawie, w której dziecko i tak go nie ma.
ZAPAMIĘTAJ
Nie musisz przygotować dziecka do badania tak, żeby się nie bało. Przygotuj je tak, żeby wiedziało, czego może się spodziewać i że nie zostanie z tym samo.



